BYE ... BYE ... BYE



Niestety wszystko co piękne szybko się kończy, tak jak nasz pobyt w Europie. Musieliśmy wracać na Tajwan i pożegnać się z rodzinką na jakiś czas. Pożegnania są bardzo trudne, przed wylotem mówiłam sobie, że nie będę płakać, że będę silna, ale tak się nie dało, wraz z moimi muszkieterkami po prostu się popłakałyśmy, a jak one zaczęły płakać to ja jeszcze bardziej.
Bardzo mi ich brakuje tutaj na Tajwanie, wspólnych spotkań, wypadów na zakupy, ale tak to jest w życiu, że trzeba dokonać wyboru i mimo, że uważam, że podjęłam słuszną decyzję to i tak zawsze będzie ta tęsknota. Takie jest życie, nie wszystko może być idealne, ale najważniejsze jest to, żeby przyjmować to i znaleźć inne rozwiązanie, które zastąpi tą tęsknotę. Jak to mi moja mamiczka napisała w liście ;) "Na szczęście jest coś, co mądrzy ludzie wymyślili - komputer i skype", a więc mogę je w każdej chwili zobaczyć :) i porozmawiać, oczywiście nie jest to to samo jak w realu, ale szczerze wolę mieć taki kontakt, a nie jak nie którzy ludzie mieszkają pod jednym dachem z rodzicami i kontakt jest zerowy. 


Wiem moje kochane muszkieterki, że będziecie to czytać, 
dlatego bardzo, ale to bardzo Wam dziękujemy za ten pobyt :) 
i za to ciepło, które od Was bije :).  To był naprawdę cudowny czas :).


Te trzy tygodnie uświadomiły mi i mężowi wiele rzeczy nad którymi chcemy popracować lub po prostu zmienić. Żyjąc w Polsce mieliśmy o wiele więcej sił do robienia  czegokolwiek, mieszkając na Tajwanie wiele rzeczy po prostu odsunęliśmy i skupiliśmy się na innych kwestiach ... a więc czas to zmienić.
Po tym wyjeździe czuję jeszcze większą więź z mężem i jeszcze bardziej kocham go za to jakim człowiekiem jest. Jestem pełna podziwu dla niego, jak z łatwością potrafi zachować się w każdej sytuacji, przede mną jeszcze wiele pracy nad moim charakterem i zmiany nastawienia na wiele rzeczy. Czuję, że ten czas na Tajwanie to czas przemiany mojej osoby, bo przecież nic nie dzieję się bez przyczyny, prawda?


Nowsze posty
« Nowsze posty
Starsze posty
Starsze posty»

4

NAPISZ KOMENTARZ
20 kwietnia 2015 00:49 delete

Ale daleko znalazłaś swoje szczęście, ale jak piszesz, nic nie dzieje sie bez przyczyny. Tez nie lubię pożegnań, choć swoja rodzinę widuję dużo częściej niż Ty. Cięzko jest odjeżdżać, ale wszystko człowiek zniesie, gdy przy boku jest kochająca osoba, a widac i czuć w twojej wypowiedzi, że naprawde bardzo się kochacie :)

Reply
avatar
Natalia Yeh
AUTHOR
20 kwietnia 2015 03:30 delete

Dziękuję za miły komentarz :) ... to prawda, że jest o wiele łatwiej gdy czuję się, że druga połówka jest obok i wspiera w trudnych chwilach :). Zazdroszczę Tobie tego, że możesz częściej zobaczyć się z rodziną :). Pozdrawiam :)

Reply
avatar
Anonimowy
AUTHOR
26 kwietnia 2015 23:09 delete

Ja tez dziekuje za cudowny czas i ciesze sie ze wspolnie potrafimy wiele rzeczy zrozumiec i dazyc
do tego samego "byc szczesliwym nawet gdy deszcz pada, nawet gdy nasza kochana osoba za ktora tesknimy jest daleko, ale mamy regularny z nia kontakt...co wiecej trzeba...kocham cie moj kwiatku...:)

Reply
avatar
Natalia Yeh
AUTHOR
26 kwietnia 2015 23:18 delete

Mamcia to dzięki Tobie, dużo rzeczy rozumiem :) to Ty mnie nauczyłaś takiego podejścia do życia .... to Ty byłaś i jesteś moim autorytetem :). Ściskam cię mocno. Kocham Cię :) <3

Reply
avatar

  PhotobucketPhotobucketPhotobucketPhotobucketPhotobucketPhotobucket